Pałac w Młoszowej pod Trzebinią to miejsce, które od początku powstało jako… oszustwo. Nie ma w tym nic pejoratywnego – wręcz przeciwnie. To jeden z najbardziej oryginalnych przykładów romantycznej mistyfikacji w polskiej architekturze XIX wieku. Juliusz Florkiewicz, syn zamożnego adwokata, postanowił stworzyć legendę o starożytnym zamku zniszczonym przez Szwedów i przekonać wszystkich, że tylko go „odbudowuje”. Wymyślił fikcyjny inwentarz, spreparował dokumenty, a nawet opublikował legendy pod fałszywym nazwiskiem. Dziś możemy podziwiać efekt tej szalonej fantazji – neogotycki pałac otoczony murem z wieżyczkami, ukryty w 17-hektarowym parku.
- neogotycka architektura
- mistyfikacja historyczna
- piękny park z rzeźbami
- unikalne wieże o romantycznych nazwach
- historia rodziny Florkiewiczów
Historia pałacu – od dworku do romantycznej rezydencji
Młoszowa pojawia się w dokumentach już w XIV wieku. Przez wieki wieś należała do rodziny Młoszowskich, którzy prawdopodobnie pod koniec XVI wieku wznieśli tu murowany dwór. Po nich majątek przeszedł w ręce Wielopolskich, ale w XVIII wieku popadał w ruinę.
W 1798 roku dobra młoszowskie kupił Kajetan Florkiewicz – adwokat z Kęt, który razem z posiadłością nabył tytuł szlachecki i herb Ozdoba. W 1809 roku rozpoczął przebudowę dworu w stylu klasycystycznym, dobudował oficynę z wieżą zegarową i arsenał, a przed pałacem wykopał duży staw. Otoczył posiadłość kamiennym murem i założył ogród angielski z altankami, grotą i chińskim pawilonem.
Prawdziwym architektem obecnego kształtu pałacu był jednak jego syn – Juliusz Ozdoba-Florkiewicz. To on w latach 1847-1870 przeprowadził radykalną przebudowę, nadając budowli neogotycki charakter. Dodał wieże, bastiony, ozdobne bramy i kapliczę Matki Bożej Częstochowskiej. Południową część pałacu stylizował na francuską architekturę z przełomu XVI i XVII wieku.
Juliusz Florkiewicz był tak przekonany o swojej wizji, że w 1865 roku anonimowo opublikował w „Tygodniku Ilustrowanym” fikcyjną historię zamku, a w 1880 powtórzył to w czasopiśmie „Wieniec” pod pseudonimem Wawrzyńca Dudziewicza. Chciał udowodnić światu, że jedynie odbudowuje starożytny zamek zniszczony przez Szwedów podczas potopu.
Mistyfikacja na miarę XIX wieku
Cały projekt miał uwiarygodnić szlacheckie pochodzenie rodziny Florkiewiczów, która faktycznie wywodziła się z mieszczaństwa. Juliusz nie szczędził środków na realizację swojej wizji. W parku postawił kilkanaście kamiennych rzeźb i posągów – w tym rzekomo „odkopany na miejscu” posąg Świętowita. Wzniósł szereg wież o romantycznych nazwach: Wieża Florkiewiczów, Wieża Szwedzka, Wieża Dorotka, Pawie Stópki, Wieża Kozacka i Hajducka Patelnia.
Dodał cztery bramy: Królewską, św. Floriana, Rezydenta i Senatorską. Na mostku przed pałacem stanęły rzeźby lwów, a w parku – pomnik konny Jana III Sobieskiego. Część rzeźb wykonał Franciszek Wyspiański, ojciec słynnego malarza Stanisława Wyspiańskiego.
Ściany budynków ozdobiono herbami królów elekcyjnych – Walezjuszów, Batorych, Wazów i Wettynów – z łacińskim napisem „Arma Regum”. Na fasadzie pałacu umieszczono tablice pamiątkowe i epitafia, które miały potwierdzać zmyśloną historię.
Co można zobaczyć dziś w Młoszowej
Pałac obecnie jest własnością Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie, która przejęła go w 2018 roku. Niestety, wnętrza nie są dostępne dla zwiedzających. Uczelnia planuje adaptację obiektu na cele dydaktyczne – mają tu powstać studia podyplomowe, sale szkoleniowe, uniwersytet otwarty i Muzeum AGH z wystawą kamieni.
Można jednak spacerować po zabytkowym parku krajobrazowym założonym w 1824 roku. To 17 hektarów zieleni ze starym drzewostanem, stawami i alejkami. Park jest jedną z tzw. Zielonych Pereł Trzebini i stanowi przyjemne miejsce na spokojny spacer.
Z zewnątrz warto przyjrzeć się architekturze pałacu – asymetrycznej i eklektycznej, łączącej elementy klasycystyczne, neogotyckie i neorenansansowe. Charakterystyczne są okna o różnych kształtach z kamiennymi obramowaniami, gzymsy i wysokie szczyty. Od strony północnej widać loggię i przylegającą kaplicę. Całość otacza mur z łamanego kamienia z basztami i Bastionem Belwederskim.
W 2020 roku w murach pałacu nakręcono polski serial psychologiczny Netflixa „Otwórz oczy”. To jedyna okazja, by zajrzeć do wnętrz – przynajmniej wirtualnie.
Pałac w Młoszowej – dla kogo ta atrakcja?
To miejsce szczególnie zainteresuje miłośników historii architektury i nietypowych opowieści. Sam koncept romantycznej mistyfikacji jest na tyle oryginalny, że wart jest krótkiego objazdu, jeśli jedziecie przez Jurajskie okolice. Dla rodzin z dziećmi park może być przyjemnym miejscem na piknik, choć nie ma tu żadnych dodatkowych atrakcji czy placu zabaw.
Nie spodziewajcie się jednak pełnowymiarowej atrakcji turystycznej z przewodnikiem i ekspozycją muzealną. To raczej punkt na trasie szerszego zwiedzania regionu – można połączyć wizytę z wycieczką na Jurę Krakowsko-Częstochowską, do pobliskiego Chrzanowa czy Trzebini.
Warto przyjechać wiosną, gdy park budzi się do życia, albo późną jesienią – wtedy pałac wygląda szczególnie klimatycznie, otoczony opadłymi liśćmi i mgłą.
Pałac po wojnie – historia zniszczeń i odbudowy
Druga wojna światowa nie oszczędziła Młoszowej. Pałac został zrabowany przez hitlerowców i uszkodzony podczas ostrzału artyleryjskiego. Po 1945 roku w budynku utworzono Szkołę Górniczą, co oznaczało dla zabytku postępującą degradację. Dopiero w 1964 roku podjęto decyzję o pracach konserwatorskich.
W 1998 roku kompleks stał się własnością Akademii Ekonomicznej w Katowicach (obecnie Uniwersytet Ekonomiczny), a dwadzieścia lat później przeszedł w ręce AGH. Obecny właściciel ma ambitne plany rewitalizacji, choć ich realizacja wciąż pozostaje kwestią przyszłości.
Informacje praktyczne – godziny otwarcia, ceny, dojazd
Godziny otwarcia parku: dni powszednie 7:00-20:00, weekendy 9:00-20:00
Cena: wstęp do parku jest bezpłatny. Wnętrze pałacu nie jest udostępnione do zwiedzania.
Adres: ul. Florkiewicza 1, 32-540 Trzebinia (dzielnica Młoszowa)
Dojazd: Młoszowa znajduje się około 40 km na zachód od Krakowa i 10 km od Chrzanowa. Najwygodniej dojechać samochodem – z Krakowa trasą DK79 w kierunku Katowic, zjazd na Trzebinię. Parking znajduje się przy bramie wjazdowej. Można też dojechać pociągiem do Trzebini, a stamtąd autobusem lokalnym lub taksówką (około 3 km).
Ile czasu przeznaczyć: spacer po parku i obejrzenie pałacu z zewnątrz to maksymalnie godzina. Jeśli lubicie spokojne spacery i robienie zdjęć, możecie zostać nieco dłużej.
Dodatkowe informacje: Zespół Pałacowo-Parkowy w Młoszowej jest wpisany do rejestru zabytków i stanowi jeden z punktów na Szlaku Renesansu w Małopolsce. W parku odbywają się czasem imprezy plenerowe, w tym musicale i operetki podczas Dni Trzebini. Budowany jest też kamienny amfiteatr.

Burze nad Małopolską – ostrzeżenie meteorologiczne
Silne burze z deszczem i wiatrem w Chrzanowie – ostrzeżenie II-go stopnia
OSP Chrzanów wspiera bezpieczeństwo na festynie w Brzeszczach
Wakacyjne szaleństwo! Radość i przygody po zakończeniu roku szkolnego